Gibson Thunderbird Bass 2015 Vintage Sunburst

SPRZEDANE
Niedostępne
  • 6 miesięcy gwarancji
  • darmowa wysyłka
  • pełna satysfakcja

Elektryczna Dusza prezentuje gitarę basową Gibson Thunderbird. Instrument wyprodukowany w roku 2015, ale pomimo pięciu lat na karku wygląda dosłownie jak nowy ze sklepu. Serio – jeśli kupicie nówkę od dystrybutora (a to koszt ponad 9 tysięcy złotych) dostaniecie dosłownie to samo. Bas nie tylko nie ma obić, czy odprysków oraz nie wykazuje żadnego zużycia (progi jak nowe), ale wręcz nie ma nawet ryski. Na rynku wtórnym ze świecą szukać takich rzeczy. Jeśli dodam do tego, że w komplecie znajduje się wszystko „co fabryka dała”, a więc przepiękny brązowy futerał, klucze do regulacji oraz komplet papierów naprawdę trudno będzie się w tym przypadku do czegoś przyczepić. To fantastyczny zestaw w stanie mint, który zadowoli nawet szczególnie wybredne i z zasady unikające zakupu używanych rzeczy osoby. 

Co do samego instrumentu to w tym przypadku obszerny opis wydaje się zbędny. Thunderbird jest chyba najbardziej cenionym i najważniejszym basem Gibsona. Jego designerski,  zamaszysty kształt zrodził się we współpracy z projektantem motoryzacyjnym Raymondem Dietrichem znanym ze współpracy z Chryslerem, czy Lincolnem. Skrzydlaty kształt i finezyjna główka doskonale wpisują się w modę początku lat 60 i do dziś pozostają symbolem rocka. 

Thunderbird jest wielki i  bardzo odważny, na pewno trudno przejść obok niego obojętnie.  Na prezencji zalety instrumentu się jednak nie kończą, bo to model niezwykle interesujący i bardzo wpływowy pod względem lutniczym. Zastosowano tutaj konstrukcję typu neck-through body – gryf płynnie przechodzi w korpus, do którego centralnej części doklejone są charakterystyczne skrzydła. Gitara zasadniczo wykonana jest z mahoniu, ale trzeba wiedzieć, że przez środek biegną paski orzechowych wstawek. Taki przekładaniec to duża integracja brzmieniowa wszystkich elementów i stabilność konstrukcji oraz naprawdę efektowny wygląd. Podstrunnica jest oczywiście palisandrowa. 

Bas wyposażony jak na Gibsona przystało w dwa pasywne humbuckery, których cewki można rozłączać widocznymi na zdjęciach przełącznikami (każdy pickup osobno).  Dzięki takiej opcji można ukręcić brzmienia typowo gibsonowskie (mocne i ciemne), ale i takie spod znaku singli. Osprzęt gitary jest wysokiej klasy – mamy tutaj mostek Babicz i  klucze Grovera. Instrument oczywiście wykończony został lakierem nitrocelulozowym. 

Na koniec dodam jeszcze, że Thunderbird ma fenderowską skalę. Nie powinno być żadnych problemów z przesiadką na niego lub stosowaniem go wymiennie z innymi basami. To pomimo ekstrawaganckiego wyglądu bardzo wygodny i przystępny pod względem manualnym sprzęt. 

Zdecydowanie polecam! 

Back to top