Marshall DSL 50 Head 1999

SPRZEDANE
Niedostępne
  • 6 miesięcy gwarancji
  • darmowa wysyłka
  • pełna satysfakcja

Elektryczna Dusza prezentuje head lampowy Marshall DSL 50. Jest to najbardziej ceniony wzmacniacz z całej rodziny DSL, który ma naprawdę bardzo dobrą prasę i chyba do dzisiaj nie doczekał się godnego następcy. Jest to starsza, angielska wersja z końca lat 90, a nie współcześnie produkowana na wschodzie nowsza generacja, która nie cieszy się aż tak dobrą sławą. Head należy do pierwszego wypustu serii DSL, ma jeszcze zamontowane fabrycznie transformatory Drake, które spotkać można było w najbardziej kultowych Marshallach sprzed dekad. Dzisiaj takich rzeczy już w Marszałkach nie zobaczycie.

Wzmacniacz jest popularny i lubiany – zrobił sporą karierę i grało na nim wielu muzyków nawet na największych scenach. Jest to bardzo uniwersalny sprzęt, który łączy w sobie świetny clean i całą paletę klasycznych barw przesterowanych Marshalla. Można na nim zagrać wszystko od bluesa przez klasykę rocka, po ciężkie brzmienia. To bardzo fajny, szwajcarski scyzoryk wśród wzmacniaczy, którego można dziś nabyć za ułamek jego dawnej ceny z czasów kiedy był nowością. W międzyczasie powstało wiele innych wzmacniaczy, ale w mojej ocenie naprawdę niewiele z nich może zbliżyć się do poziomu, z którym mamy do czynienia tutaj. Oczywiście nie należy mylić tej głowy z combo DSL401, które jest zupełnie czymś innym pod względem konstrukcyjnym. DSL50 to prawdziwy, klasyczny Marshall na lampach EL34.

Head ma dwa kanały z dwoma voicingami na każdym z nich oraz kilka bardzo skutecznych przełączników barwy zmieniających jego charakter. Można tym wszystkim naprawdę wiele zdziałać, ale jednocześnie nie jest to  sprzęt trudny w obsłudze. Warto dodać, że DSL 50 jest optymalnym wyborem jeśli chodzi o głośność. Spokojnie pociągnie każdą sztukę, bo jest głośny jak diabli i doskonale się przebija, ale jednocześnie ma bardzo sprawny master volume i można go okiełznać nawet w domu.

Wzmacniacz używany, zachowany w bardzo dobry stanie. Działa wszystko od A do Z, lampy są ok, nie dają żadnych oznak zużycia, potencjometry pracują z należytym oporem, przełączniki działają jak trzeba.

Zdecydowanie warto się zainteresować.

Back to top