Gretsch 6119 Chet Atkins Tennessean Walnut 1964

Sprzedane
Sprzedane!
  • 6 miesięcy gwarancji
  • darmowa wysyłka
  • pełna satysfakcja

Elektryczna Dusza prezentuje legendarną gitarę hollow body Gretsch 6119 Chet Atkins Tennessean. Ten egzemplarz to nie współczesna reedycja, lecz wyprodukowany w USA oryginał z roku 1964, a więc prawdziwa perełka z samego okresu określanego jako Pre-Baldwin Era. To bez dwóch zdań jeden z gitarowych klasyków, który zaliczyć trzeba do grupy instrumentów wszech czasów i prawdziwy wehikuł czasu przenoszący do dawnych dekad.

Jeśli szukacie starego Gretscha o ikonicznym wyglądzie i pełnej charakterystycznych dla marki smaczków specyfikacji jest to naprawdę wyjątkowa możliwość. Gitara wyróżnia się wspaniałym vintage’owym brzmieniem, powalającą prezencją i bardzo dobrym jak na takiego staruszka stanem technicznym. Biorąc pod uwagę fakt, że cenowo wcale nie wychodzi dużo drożej niż współczesny wypust marki Gretsch o podobnej specyfikacji, warto wziąć go pod uwagę i cieszyć się pamiątką z epoki o walorach kolekcjonerskich, a nie marketingową kreacją.

Kultowy orzechowy kolor, unikalna konstrukcja zapobiegająca sprzężeniom z udawanymi f-holes, bigsby i rozbudowana elektronika z przełącznikiem barw, odcinaczem sygnału oraz znakomitymi przetwornikami Hi-Lo Trons to esencja stylu vintage’owych gitar Gretsch, który w przypadku tej gitary możemy podziwiać w pełnej krasie. Gitara, choć ma swoje lata jest absolutnie, ponadczasowa i sprawdza się doskonale nie tylko podczas grania staroci, lecz i na wielu polach we współczesnej muzyce, będąc co najmniej tak wszechstronną, jak wszechstronnym gitarzystą był Chet Atkins, od którego otrzymała swoją nazwę.

Gitara ma prawie 60 lat, ale ogólnie rzecz biorąc trzyma się świetnie. Piękne oznaki starzenia w postaci spękań nitro, obić, wgniotek, osadów na osprzęcie zachwycają swoją autentycznością. W kwestiach technicznych nie ma się do czego przyczepić. To bezinwestycyjny, w pełni przygotowanym do pełnienia dalszej służby instrument. Jeśli chodzi o modyfikacje to wymienione zostały klucze, truss rod cover oraz mostek (oryginalny nie był zresztą zbyt funkcjonalny).

Taki leciwy Gretsch jest wspaniałym narzędziem pracy dla czynnego muzyka i znakomitą lokatą kapitału. To wielka przyjemność pokazać tutaj tak zacny i wyrafinowany instrument ze światowej pierwszej ligi.

W zestawie jest stary i sfatygowany  futerał, który wygląda jednak jak rasowy filmowy rekwizyt.

Zdecydowanie polecam.