Gibson SG-200 Sam Ash Exclusive Heritage Cherry Sunburst 1972

9,999 zł

Jesteś zainteresowany? Odezwij się!
  • 6 miesięcy gwarancji
  • darmowa wysyłka
  • pełna satysfakcja

Elektryczna Dusza prezentuje gitarę Gibson SG-200 Sam Ash Exclusive. Jest to unikatowa, limitowana wersja SG z roku 1972, a więc sprzed pięćdziesięciu lat. Instrument należy do krótkiej serii stworzonej na specjalne zamówienie amerykańskiego sklepu Sam Ash. To bardzo rzadka gitara – wyprodukowano takich mniej niż 40 sztuk. Ta najprawdopodobniej jest jedyną, która znalazła się w Polsce. Jeśli lubicie vintage’owe ciekawostki z nutką egzotyki, ten model zdecydowanie pozwala wyróżnić się z tłumu i może być ozdobą każdej, nieco bardziej ambitnej, gitarowej kolekcji lub po prostu wyjątkową gitarą do codziennego grania.

Gitara wyprodukowana jeszcze w legendarnej fabryce Gibson Kalamazoo ze słynnym ceglanym kominem. To tam powstawały instrumenty ze złotej ery marki i obecnie jakiekolwiek wiosło tam zbudowane kosztuje krocie. Rocznik 1972 to dziś już bardzo poszukiwany, wczesny Norlin, a więc zdecydowanie coś dla fanów stylistyki vintage w wydaniu szalonych lat 70. Gitara ma sporo technicznych ciekawostek w postaci grubszego od modelu SG Standard korpusu, charakterystycznej czerwonej główki i niesztampowej elektroniki z przesuwanymi przełącznikami na metalowej płytce.

Wspaniałym walorem tego modelu (istotnym zarówno z perspektywy kolekcjonerskiej jak i muzycznej) są fabrycznie zamontowane humbuckery Gibson T-Top (we wczesnej wersji z naklejką a nie tłoczonym napisem), które oprócz tego, że brzmią wybornie i mają świetne opinie, cenione są za kontynuowanie najlepszych tradycji oryginalnych PAF-ów z lat 50. Taka renoma ma wpływ na cenę tego modelu pickupów, która jest po prostu zawrotna i przekracza nierzadko 4-5 tysięcy złotych za set. Potrafią kosztować więc tyle ile cały, współczesny, używany Gibson SG Standard. Warto mieć je w swojej gitarze zwłaszcza, że w tym przypadku idą one w parze z również fabrycznie zamontowanymi, oryginalnymi potencjometrami CTS, które pamiętają rok… 1966. Można się śmiać, ale takie potki są bardzo poszukiwaną częścią zamienną i również swoja wartość mają, tak więc ta niepozorna gitara kryje w sobie sporo vintage’owych smaczków znanych dobrze gibolowym maniakom.

Mając na względzie wszystkie te rzeczy śmiało można twierdzić, że gitara jest stuprocentową inwestycją i po prostu musi w dalszym ciągu nabierać wartości. Przede wszystkim jednak to znakomity instrument o wszelkich walorach, który da się z powodzeniem wykorzystywać na scenie, czy w studio. Pod względem technicznym absolutnie nic tej gitarze nie dolega i pomimo jej wieku spokojnie można traktować ją jako użytkowy instrument. Działa j jak należy wszystko od regulacji gryfu po elektronikę. Progi są po szlifie i nic nie trzeba z nimi robić. Gitara nie była naprawiana a jedyną modyfikacją są nieoryginalne klucze.

W zestawie widoczny na zdjęciach futerał.

 

 

 

 

 

 

Back to top