Gibson J-35 Antique Natural 2013

SPRZEDANE
Niedostępne
  • 6 miesięcy gwarancji
  • darmowa wysyłka
  • pełna satysfakcja

Tym razem gitara  gitara akustyczna. Model J-35, czyli jedno z najbardziej  tradycyjnych pudeł Gibsona  (historia tego wspaniałego  round shouldera sięga roku 1936). Jak wiadomo produkowane w Montanie instrumenty muzycznego potentata nie należą do tanich, ale budżetowe akustyki Gibsona po prostu nie istnieją. Nawet najniższe modele produkowane  są zgodnie ze sztuką bez żadnych kombinacji związanych z szukaniem oszczędności. Nie znajdziemy więc gitar ze sklejki, oszczędnie wykończonych, czy też sprzedawanych bez twardego futerału.

J-35 ma świerkową, litą płytę wierzchnią oraz mahoniowy (również lity) tył. Podstrunnica oraz mostek wykonane są palisandru. Jak widać w kwestii użytych materiałów nie można mieć żadnych zastrzeżeń, bez najmniejszych problemów osiąga ta gitara poziom uznawany za profesjonalny. Na tym jednak nie koniec. Do wykończenia instrumentu użyty został lakier nitrocelulozowy, który jest zawsze mile widziany na instrumentach muzycznych ze względu na jego właściwości zarówno wizualne (pięknie się starzeje) jak i podobno brzmieniowe. Gitara, choć nie jest może jakoś przesadnie zdobiona, zdecydowanie może się podobać – ma smaczki takie jak pasiasty pickguard, czy historyczne logo. Samo wykończenie antique natural to po prostu żelazna klasyka. J-35 ma fabrycznie zamontowaną elektronikę L.R. Baggs Element. Kabel wpina się w zaczep paska, regulacja głośności znajduje się w otworze rezonansowym – prosto, bezinwazyjnie i skutecznie. 

Gitara wyprodukowana w roku 2013, ale wciąż wygląda jak nówka. Jeżeli są jakieś ślady użytkowania, to jedynie takie, które mógłby mieć instrument ze sklepowej wystawy przetestowany przez kilka osób. Żadnych obić, pęknięć  i innych mankamentów, które należałoby odnotować. Instrument jest sprawny i wolny od wszelkich wad. W zestawie oryginalny futerał, papiery – wszystko co fabryka dała. Gitara nie jest aktualnie produkowana i nie da się kupić nowego egzemplarza.  Zdecydowanie warto się zainteresować.

 


Back to top