Gibson Flying V Gothic 2001 Satin Ebony

SPRZEDANE
Sprzedane!
  • 6 miesięcy gwarancji
  • darmowa wysyłka
  • pełna satysfakcja

Zapraszam do zakupu gitary elektrycznej Gibson Flying V Gothic. Jest to niepodrukowany od lat wariant v-ki dedykowany głównie podpalaczom kościołów. Gitara jest znaczenie bardziej agresywna wizualnie od modelu Standard, ponadto ma kilka ciekawych cech we współczesnych Gibsonach niespotykanych (ogólnie obecnie produkowane wersje Flying V mogą budzić duże kontrowersje).

Instrument wyprodukowany w roku 2001. Jako taki bliższy jest filozofii Gibsona obowiązującej w latach 90 niż tej obecnej. Jeśli uważacie trochę  starsze gitary za lepsze, ten egzemplarz ma szansę przypaść Wam do gustu. Jakby nie patrzeć wkrótce osiągnie pełnoletniość.

Pomimo zaawansowanego wieku gitara zachowana jest w bardzo przyzwoitej kondycji. Znajdą się oczywiście drobne ślady użytkowania w postaci rysek, wgniotek, czy drobnych obić (głównie ulokowane na rantach), ale ogólnie nie są one straszne i rzucające się od razu w oczy. Ot zwyczajne ślady użytkowania typowe dla gitar, które były normalnie użytkowane. Instrument jest oczywiście sprawny i gotowy do gry. Działa wszystko od kluczy, przez regulację gryfu po elektronikę a progi nie mają większych śladów użytkowania. Konfiguracja jest fabryczna, gitara nie przechodziła modyfikacji. Sercem elektroniki są zawodowe pickupy Gibson 500T/496R, które są tak potężne, że prawdopodobnie mają wpływ na pływy morskie.

Gitara ma czarny lakier nitro, czarny osprzęt (fabryczne klucze Grovera!) oraz czarny pickguard i plastiki. Jej unikalną cechą jest również czarna, hebanowa podstrunnica, którą dzisiaj spotyka się wyłącznie w najwyższych modelach produkowanych przez Custom Shop. Podstrunnica nie ma markerów, jedynie na dwunastym progu znajduje się półksiężyc i gwiazda. Dla jednych to wieloznaczny symbol o kilkusetletniej tradycji, dla innych po prostu herb Mińska Mazowieckiego;-) Gotycki klimat podkreśla umieszczona z tyłu główki stara  fotografia Orville’a Gibsona jako żywo przypominająca smętne podobizny spotykane na płytach nagrobkowych. Ogólnie rzecz biorąc gitara jest posępna, zimna, lepiej przed wzięciem jej do ręki nażreć się czosnku.

Do gitary dorzucam w gratisie profesjonalny flight case. Jest duży, dość ciężki i wygląda nieco brutalnie, ale ludzkość mogłaby w nim przetrwać zimę nuklearną. Zaprawdę powiadam nawet kurier DPD nie jest w stanie go zniszczyć.

Oto posępny i zimny Gibson Flying V Gothic. Propozycja skierowana głównie do podpalaczy kościołów. Czarny lakier, czarny osprzęt,  czarne plastiki – wszystko czarne. Nawet podstrunnica czarna, bo hebanowa (rzadkość) i do tego bez markerów (rewelacja). No, tylko na XII progu gwiazda i półksiężyc. Dla jednych to wieloznaczny symbol o kilkuset letniej historii, dla innych po prostu herb Mińska Mazowieckiego. Z tyłu główki oczywiście smętny portret Orville’a Gibsona jakby przeniesiony prosto z jego płyty nagrobkowej. Przed wzięciem tej gitary do ręki najlepiej na wszelki wypadek nażreć się czosnku.

Back to top