Fender Stratocaster CBS Natural 1976

Sprzedane
Sprzedane!
  • 6 miesięcy gwarancji
  • darmowa wysyłka
  • pełna satysfakcja

Elektryczna Dusza prezentuje Fendera Stratocastera CBS z roku 1976. Tym razem egzemplarz zdecydowanie dla miłośników gitar, po których widać ich historię. Gitara ma wiele, bardzo stylowych, naturalnych śladów użytkowania, które doskonale wpisują się w klimaty relic. Jeśli lubicie przetarcia, rysy i osady na osprzęcie ten egzemplarz ma tego naprawdę sporo. Zdecydowaliśmy zachować jego charakter i nie ingerować w ten prawdziwie hot rodowy wygląd.

Gitara ma kilka modyfikacji. Wymienione są klucze, siodełko progi oraz potencjometry. Pickupy są oryginalne z roku 1976, co jest sporym atutem, bo mają realną wartość. Gitara ma z tyłu dodatkową maskownicę na baterię 9V. To pozostałość po modyfikacji (np. Clapton mod), którą ktoś kiedyś stosował. Obecnie układ elektroniczny jest klasyczny.

Choć instrument dobija do 50 i był intensywnie eksploatowany nie można narzekać na jego stan techniczny i grywalność. Wszystkie elementy zarówno mechaniczne jak i elektroniczne działają prawidłowo. Progi, które były kiedyś ewidentnie wymieniane i później szlifowane, ale obecnie nie mają większych śladów użytkowania i spokojnie wystarczą jeszcze na jeszcze bardzo długi czas.

Gitara ma charakterystyczny dla epoki jesionowy korpus w niezwykle szanowanym wykończeniu Natural. Po dominacji olchy w latach 60 pierwotny materiał używany do budowy strata na początku jego historii wrócił do łask. To pewnie jemu gitary te zawdzięczają charakterystyczny perkusyjny sound z funkową kompresją. W latach 70 wciąż jeszcze koprus frezowany był tylko pod 3 single, a gryf miał 21 progów. Podczas gry nie opuszcza więc wrażenie trzymania w rękach prawdziwego strata vintage, a nie na przykład współczesnego modelu Standard.

Gitara ma, charakterystyczną dla tamtych czasów, dużą główkę; trzypunktowy sposób montażu gryfu i świetną specyfikację w klimacie vintage. Jeśli lubicie starsze instrumenty z pewnością będziecie zadowoleni. Lata 50 i 60 to już obecnie cenowy kosmos, ale lata 70 nadal są w zasięgu zwykłego śmiertelnika (choć to pewnie ostatni dzwonek). Warto się takimi gitarami zainteresować, bo tańsze już nigdy nie będą. To wspaniała lokata kapitału i wielka przyjemność posiadania prawie pięćdziesięcioletniego instrumentu światowego formatu.

Lata 70 są ciekawym, niezwykle oryginalnym (bo nieco mniej bluesowym) rozdziałem w historii marki. Stratocastery z tamtych czasów mają swój unikalny styl, kojarzony z brzmieniami funk i disco dominującymi na świecie w drugiej połowie lat 70. Jako takie sprawdzają się znakomicie we współczesnej muzyce, która czerpie garściami z tego okresu. Warto mieć taką gitarę w swoim arsenale. To już totalne klasyki, których będzie coraz mniej. Fender do dziś produkuje reedycje gitar w specyfikacji 70’s, ale oryginał z epoki to dopiero coś.