Cornford Roadhouse 30

SPRZEDANE
Niedostępne
  • 6 miesięcy gwarancji
  • darmowa wysyłka
  • pełna satysfakcja

Zachęcam do zakupu wzmacniacza Cornford Roadhouse 30. Najbardziej ceniona wersja z lampami mocy EL34. To butikowy head lampowy ręcznie wykonany w Anglii. Wzmacniacz cieszy się zasłużoną renomą. Zbiera świetne recenzje wśród użytkowników, doskonale wypada również w testach – wszędzie zgarnął maksymalne noty. Konkurencję ze znanym logo rozstawia po kątach i spokojnie może stawać w szranki z wielokrotnie droższymi konstrukcjami. Jeśli szukacie czystej krwi lampowego brzmienia w brytyjskim stylu powinniście zwrócić uwagę na ten sprzęt, który w tym budżecie nie ma sobie równych.

Roadhouse nawiązuje do najlepszych tradycji brzmieniowych starych konstrukcji Marshalla. Jest bardzo artykulacyjny, doskonale czyta gitary i świetnie reaguje na gałkę volume. Nie jest zamulony, nie ma też nieprzyjemnej siarki. Oferuje brzmienie najwyższej klasy i współpracuje znakomicie zarówno z gitarami wyposażonymi w humbuckery, jak i single. Do tego wyróżnia się kulturą pracy – nie szumi, nie brumi, nie dzwoni.

Obsługa wzmacniacza jest bajecznie prosta, jest on zaprzeczeniem współczesnych, wyposażonych w multum zupełnie nieużytecznych funkcji konstrukcji. Na ascetycznym przednim panelu znajduje się jedynie 6 gałek, którymi można jednak zdziałać cuda. Choć jest to wzmacniacz jednokanałowy, wyposażono go w regulowany potencjometrem boost, dzięki któremu nie poczujemy żadnych ograniczeń wynikających z prostoty. To nic innego jak wbudowana dopałka. Manipulując potencjometrami gain, master i boost oraz gałką volume w gitarze można ukręcić wszystko od brzmień krystalicznie czystych po rasowe przestery zarówno do gry rytmicznej, jak i solowej.

Niech nikogo nie zwiedzie „jedynie” 30W mocy. Wzmacniacz jest piekielnie głośny i niezwykle skuteczny. Doskonale się przebija i jest w stanie zagłuszyć cały band. 30W to moc pozwalająca skorzystać z nasyconego brzmienia na użytecznym poziomie głośności. Można spokojnie grać na nim również w domowych pieleszach, gałka master volume pozwala z łatwością ujarzmić go w każdych warunkach.

Wzmacniacz zbudowany jest jak czołg. Wygląda surowo, ale jest niezwykle solidny. Czarne obicie, niklowane okucia oraz biały, czytelny panel składają się na jego prosty, nienachalny styl. Head posiada niezbędne wyposażenie: szereg wyjść na wszystkie typy kolumn oraz pętlę efektów. Nie ma tutaj wodotrysków, dominuje prostota w dawnym stylu. I o to chodzi!

Head jest w 100% sprawny technicznie. Lampy nie dają najmniejszych oznak zużycia, potencjometry i przełączniki działają jak nowe. Trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia również do wyglądu. Choć jest to wzmacniacz używany ślady, które da się na nim wypatrzeć są wyłącznie kosmetyczne. Wygląda naprawdę świeżo i nówce (których w sklepach już dawno nie ma) praktycznie nie ustępuje.

Back to top